Siedlungsstraße/ul.Parkowa

 

Pocztówka z lat 40 XX w.
ul.Parkowa, dawniej Siedlungstrasse na pocztówce z lat 40 XX w.

Niegdyś przy ul. Parkowej, dawnej Siedlungstrasse, stało siedem identycznych domów. Ze względu na wyższy jak na owe czasy standard (każdy posiadał instalację sanitarną i prywatny ogród od strony podwórka), nazywano je potocznie Siedmioma Elektorami [1] od siedmiu książąt elektorów Cesarstwa Rzymskiego. Małe osiedle które tworzyły, zamieszkane było przez personel pobliskiego szpitala psychiatrycznego.

Teren po drugiej stronie ulicy zajmował cmentarz szpitalny, obecnie na jego miejscu znajduje się Park Aliantów. Przechadzając się wśród jego alejek wciąż można odczytać układ dawnego cmentarza. Z miejscem tym wiąże się historia amerykańskiego lotnika Ewarta T. Sconiersa. Szukano tutaj miejsca jego pochówku. Ostatecznie szczątki lotnika odnaleziono na cmentarzu wojennym w Gdańsku.

Z siedmiu identycznych domów do dnia dzisiejszego pozostały jednie trzy. W jednym funkcjonuje schronisko dla bezdomnych, pozostałe dwa należą do wspólnoty mieszkaniowej.  W miejscu reszty budynków wybudowano Cerkiew Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Salę Królestwa Świadków Jehowy, co nadaje nowy, sakralny charakter tej części Lubina.

[1] http://www.lueben-damals.de/siedlungsstr.html
Widok na ulicę parkową w kierunku osiedla Polnego
ul.Parkowa obecnie na zdjęciu z Google Street. Widok w kierunku os. Polnego.

Klößelglocke – czyli dzwon kluskowy.

Mała wieżyczka na dachu kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej ma ciekawą historię. Jeśli przyjrzeć się jej bliżej, dowiemy się że przypominająca dzwonnice konstrukcja, niegdyś kryła w sobie mały dzwon. Uruchamiany w odpowiednim momencie mszy dawał znak znajdującym się w głównej dzwonnicy ministrantom, że czas bić w duże dzwony. W czasach kiedy domowe zegary często były niedokładne i nie było radia, bicie małego dzwonu pełniło jeszcze jedną, mniej oficjalną funkcję. Zaradne gospodynie odkryły że wstawiając kluski ziemniaczane dokładnie w momencie gdy z małej dzwonnicy rozlegało się bicie. Były one zawsze idealnie ugotowane na czas powrotu reszty rodziny do domu. Stąd mały dzwon nazywano potocznie  „Klößelglocke „. Klößel w dialekcie śląskim było zdrobniałym określeniem na kluski ziemniaczane.

Dziś niewielu już pamięta o dzwonie kluskowym. Na próżno szukać tych informacji w oficjalnych biuletynach miejskich a szkoda ponieważ legendy miejskie tworzą klimat. Podobne historie można znaleźć w innych miastach Dolnego Śląska. Wrocław miał swój zegar kluskowy (trzy lata temu odrestaurowany: http://www.wroclaw.pl/zegar-kluskowy-znow-bije-zdjecia), którego opóźnienie względem reszty zegarów w mieście było podobnie wykorzystywane. Opowieści takie nadają charakter naszym miastom. Warto je wyciągnąć na światło dzienne. Pozwalają nawiązać kontakt z przeszłością i zachować ciągłość historii miejsc, która została gwałtownie przerwana przez wydarzenia wojny.

 

 

Dzwon kluskowy dzis
Dzwonnica kluskowa dziś.
kloesselglocke01
na starej rycinie

Żródła:

http://www.lueben-damals.de/kloesselglocke.html

http://www.wroclaw.pl/zegar-kluskowy-znow-bije-zdjecia

Bahnhofstrasse/ul.Odrodzenia

Format Obrazek

Ul. Odrodzenia (dawna. Bahnhofstrasse) to jedna z lepiej zachowanych ulic Lubina. W miejscu które przedstawia przedwojenna pocztówka niewiele się zmieniło. Kamienica na pierwszym planie została odrestaurowana z zachowaniem pięknych detali. Niestety nie wszystkie budynki na tej ulicy miały tyle szczęścia. Niektóre stoją opuszczone, popadają w ruinę i pewnie zostaną wyburzone. Ulica kończyła swój bieg na dworcu kolejowym, stąd jej niemiecka nazwa Bahnhoffstrase. Dworzec w latach 60 ubiegłego wieku, przeszedł znaczną przebudowę w duchu modernistycznym, która zatarła jego dawny charakter. Po zawieszeniu ruchu pasażerskiego budynek popadał w ruinę, aż w sierpniu 2012 r. został wyburzony. Obecnie ta ciekawa ulica kończy się na nieczynnym peronie. Powstała w tym miejscu nienaturalna wyrwa w zabudowie, która znacznie zakłóciła przedwojenny układ przestrzenny tej okolicy. Ale to już historia na osobny wpis.

Skan przedwojennej pocztówki podesłał Pan Kazimierz Bełz, za co serdecznie dziękuję.